One Direction
wtorek, 31 grudnia 2013
Rozdział 5
-Harry, ja..zrezygnuje z Collegg'u.-powiedziałam nie myśląc co mówie.
-Czemu?-zapytał roztrzęsiony.
-Dla ciebie,dla nas.-powiedziałam
-Nie możesz marnować tak wielkiej szansy.-powiedział,
-Gdy będe z tobą, będe szczęśliwa a bez ciebie, nie będe.-tłumaczyłam.
Po tych słowach mnie przytulił.
-Nie możesz, kochanie.
-Musze.-powiedziałam cicho, myśląc że Harry mnie nie usłyszy.
Tylko przewrócił oczami.
***
Drogi Pamiętniku!
W moim życiu dużo się dzieje.
Właśnie dowiedziałam się że Harry coś do mnie czuje.
Ale niestety to nie wypali bo musze jechać na studia.
Ale ja nie chce, wole być z Harrym ale taka okazja się nie powtórzy.
Nie wiem co mam zrobić!
Denerwuje się gdy myśle że mam być setki kilometrów od Harrego i możliwe go więcej niespotkać.
Czemu ja nie moge mieć życie jak z bajki?!
Czuje jakby Harry był moją miłością.
Jak na niego patrze czuje się cała w skowronkach, chce mi się żyć, mogłabym zrobić dla niego wszystko,bez wyjątków.
***
Poszłam się umyć i przebrać w pidżame.
Gdy już to zrobiłam, poszłam na dół do kuchni żeby się napić.
Wzięłam szklanke do pokoju.
Polorzyłam się na moim wygodnym łóżku i rozmyślałam
*Retrospekcja*
*KONIEC RETROSPEKCJI*
on ma takie piękne różowe usta. Gdy go całuje czuje mięte między nami.
Czuje jak byśmy byli dla siebie przeznaczeni, jakbyśmy byli tylko my we dwoje na tym pieprzonym świecie.
Nie, nie , nie! Nie moge być aż tak zakochana!
Ja oszaleje.
***
*Tydzień później*
Harry do mnie pare razy dzwonił, spotykaliśmy się na wyjście do baru, na kolacje.
Nie jesteśmy razem. SZKODA :C
Nagle czuje wibracje w kieszeni, to mój telefon.
Zerkam żeby zobaczyć kto do mnie dzwoni.Harry.
-Halo?-odbieram.
-Pani Night, pani chłopak Harry jest w szpitalu jego stan jest niestabilny..
poniedziałek, 30 grudnia 2013
Rozdział 4
Obudziły mnie promienie słoneczne które przez rolety wdobywały się do mojego pokoju.
Poczułam jakąś zimną dłoń na mojej.
Odrazu dostałam gęsiej skórki.
-Harry?-to kogo zobaczyłam mnie zdziwiło..co on tu robi?!
-Księżniczka wstała..-powiedział i cmoknął mnie w czoło.
-My jesteśmy razem?-zapytałam.
-Sama o tym zdecyduj, więc że ja chce.
Co ja narobiłam?! Rozkochałam w sobie Harrego, a Harry mnie w siebie.
-Co ty tu robisz? Mój tata cie wpuścił?-zapytałam
-Chciałem się z tobą przywitać, i porozmawiać o nas.-oznajmił.
To co powiedział mnie zestresowało.
-To, możemy pogadać.-powiedziałam
-Czy ty coś do mnie czujesz?-zapytał
-Jaaa..no..em..-jąkałam się.
-Co ty?-zapytał ale i tak wiedział o co mi chodzi.
-Wież..no..tak.-powiedziałam niepewnie.
-Powiedz to!-krzyknął, przeraża mnie powoli.
-Tak, czuje coś do ciebie, bardzo.-powiedziałam, nie wiem czemu jestem taka odważna ale czuje , że przy Harrym moge zrobić wszystko.
-A ty Harry?-zapytałam
-Co ja?-zapytał
-Czujesz coś do mnie?-pytam.
-Tak..nie moge bez ciebie wytrzymać.-powiedział.
-Harry, ja też nie moge bez ciebie wytrzymać.Ale i tak to by niewypaliło.-bąknęłam.
-Czemu miało by niewypalić?-zapytał.
-Bo jade do Collegg'u.-powiedziałam cicho.
-Jak to? Kiedy?!-krzyknął.
-Za miesiąc.-powiedziałam
-I teraz zamierzałaś mi to powiedzieć?!-zapytał.
-Poznaliśmy się 3 dni temu a pozatym nie miałam serca ci tego powiedzieć, nie chce cię stracić- łknęłam.
-Ja też nie chce.-po tych słowach przytuliłam się do Harrego najmocniej jak potrafiłam.
Po przytulaniu, wzięłam Harrego za ręke i wyszliśmy z domu.
Ciągnęłam go za ręke aż do parku.
-Gdzie idziemy?-zapytał zdziwiony.
-W moje ulubione miejsce.-powiedziałam cicho, ale tak żeby usłyszał.
Nic więcej nie mówił tylko rozglądał się po kolicy.
Po kilku minutach byliśmy już przy stawie a w tle nas były drzewa.
W oddali widać było góry które zasłaniały chmury.
-Pięknie tu jest.-szepnął mi na ucho, na co przeszły mnie dreszcze.
Usiedliśmy na ławce. Patrzeliśmy sobie prosto w oczy.
-Harry, ja..
niedziela, 29 grudnia 2013
Rozdział 3
-Przepraszam-powiedział Loczek.
-Nie..mi się to..-przerwałam-podobało.
Po chwili Harry złapał mnie za rękę.
-Kocham cię-szepnął mi na ucho.
-Nawet mnie nie znasz-zdziwiłam się.
-Wiem, ale wiem że jesteś tą jedyną.
-Harry..-powiedziałam
Nic nie odpowiedział tylko pociągnął mnie za ręke do stolika i usiedliśmy.
Chwyciłam szklankę w ręce i zaczęłam pić.
-Czym się zajmujesz w życiu?-zapytał.
-Jestem Fotomodelką i też występuje na różnych pokazach.
-Um..chciałbym cię zobaczyć na takim pokazie.-powiedział i puścił mi oczko.
-Pewnie będziemy mieli razem sesje więc..-oznajmiłam
-Zapewnie ci to..omówie to z Paulem-powiedział oznajmójąco
-....-nic nie powiedziałam.
-Amber, ty też to czujesz?-zapytał. nie wiedziałam o co mu chodzi.
-Ym..-powiedziałam niepewnie.
-Czujesz tą więź między nami?-boże?! czy to prawda co on mówi?!
On coś do mnie czuje?!
-Ty coś do mnie czujesz?-zapytałam
-A ty nie?-odpowiedział pytaniem na pytanie..dziwne..nie wiem co powiedzieć.
-Tak czuje.-powiedziałam niepewnie.
Po sekundzie czułam jego usta w moich.
Miał smak mięty jak za pierwszym razem.
-Harry ja nie moge.-powiedziałam i przerwałam pocałunek.
-Czemu?-zapytał.
-Bo jak cię całuje to czuje coś do ciebie, z każdym pocałunkiem bardziej, wtedy będe chciała być z tobą.-mówie.
-Ale ja chce z tobą być..co w tem złego że możemy być razem.-tłumaczy.
-Bo jak się w tobie zakocham to ty będziesz jeździł w trasy, a ja nie wytrzymam bez ciebie.-powiedziałam i łza spłynęła po moim policzku.
-Nie opóścił bym cię nigdy.-powiedział łapiąc za moją ręke i patrząc mi głęboko w oczy.
-Przecież twoja praca..-powiedziałam.
-Możesz jeździć z nami w trasy.-powiedział.
-Chłopacy nie będą chcieli.-tłumaczyłam.
***
Drogi Pamiętniku!
W ostatnim czasie dużo dzieje się w moim życiu,
a mianowicie to że poznałam go, Harry.
Pare razy się pocałowaliśmy, tańczyliśmy razem, ale nic chyba z tego nie będzie.
Nie wiem czy chce z nim być ale boje sie..boje sie że mnie zrani.
sobota, 28 grudnia 2013
Rozdział 2
-Kochanie, wstawaj!-usłyszałam głos mojego taty.
Co?,co?!
Nie mówcie że to był sen!
-Koleżanki do ciebie przyszły, idą już na góre.-oznajmił Tata.
-Hej-nagle do pokoju wparowała Kinga a za nią Laura.
-Dziewczyny, byłyśmy wczoraj na koncercie One Direction?!-krzyknęłam
-Tak-powiedziały razem
-A co się działo po koncercie?-zapytałam zaciekawiona co znowu narobiłam
-Poszliśmy do baru, i potem ty z Harrym zniknęliście we dwoje i właśnie..co robiliście?!-zaśmiała się Laura
-Nie pamiętam, ci tylko jedno w głowie..-bąknęłam
-Harry kazał ci to dać-powiedziała i podała mi do ręki kartke a na niej ciąg cyfr.
-Kogo to numer?-zapytała Kinga.
-Harrego..chyba-powiedziała Laura,
****
Gdy już dziewczyny poszły postanowiłam wyprubować ten numer.
-Halo?-usłyszałam jego zachrypiały głos.
-Harry? To ja Amber..-powiedziałam'
-Amber? Możemy sie zobaczyć?-zapytał z myślą że się zgodze.
-Kiedy?
-Przyjade po ciebie o 20.
-Okey, będe czekać. Buziaki- powiedziałam'
-Pa-zakończył rozmowe.
Jest godzina 17, mam czas się umalować i ubrać.
Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej sukienke i się ubrałam
Postanowiłam namalować sobie tylko cienką kreske ajlajnerem.
Jest już godzina 19:55
Zeszłam na dół i podeszłam do taty żeby poinformować go że wychodze i nie wiem kiedy wróce.
Usłyszałam trąbienie samochodu więc szybko założyłam szpilki i ruszyłam do auta.
-Cześć, piękna-powiedział Harry.
-Hej-powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
-Gdzie jedziemy?-zapytałam.
-Do klubu.-powiedział.
-Okej
Za chwile już byliśmy w klubie.
-co chcesz do picia?-zapytał.
-Poprosze jakiegoś słabego drinka.
-Już się robi-ruszył do baru a ja zajęłam miejsce przy stoliku.
Dużo osób tu tańczyło.
Po chwili podszedł Harry z dwoma kubkami w rękach.
-Harry, co się wczoraj działo po koncercie?-zapytałam
-Pojechaliśmy do baru, wybiłaś dużo drinków więc postanowiłem cię zawieść do domu.-tłumaczył.
-Skąd znałeś mój adres?
-Dziewczyny mi powiedziały,
-Okej.-powiedziałam-Zatańczymy-dokoczyłam
-Właśnie chciałem się ciebie o to spytać.
Ruszyliśmy na parkiet.Traf zrobił że leciała wolna muzyka.
Złapałam ko za szyje a on mnie za talie.
Przysunął mnie bliżej. Byliśmy tak blisko, chciałam go pocałować ale nie mogłam.
Czułam się jak byśmy byli sami.Tylko on i ja.
Nagle się do mnie przybliżył buzią i mnie pocałował w usta.
Odwzajemniam pocałunek.
---------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje wam że czytacie i prosze skomentujcie.
To nie jest wysiłek.Dodajecie mi weny.
Bo jak widze że nikt nie komentuje czuje się jak bym pisała do ściany.
:) /Kora.
piątek, 27 grudnia 2013
Rozdział 1 cz. 2
-Przepraszam-zaczęłam-Tak nie powinno być.-tłumaczłam.
-Nic się nie stało..i tak wiem że kiedyś byś to zrobiła..ale nie sądziłem że już pierwszego dnia..Mmm..-to co powiedział mnie zdziwiło.Myślał że będziemy kiedyś razem?..Hm..nie wiem.
-Uu..mamy nową parke..-oznajmił Louis.
-Nie, my nie jesteśmy razem..jeszcze-puścił mi oczko Harry.
Uśmiechnęłam się niepewnie.
***
Jest już koncert.Stoimy w pierszym rzędzie i opieramy się o barireke.
Jest ten moment jak chłopcy wchodzą na scene.
-Londyn, I you ready?!-krzyknął Niall
-Tak!-krzyknęli wszyscy fani..może nie wszyscy ale ja krzyknęłam.
Zaczęli śpiewać ,,Midnight Memories''
Poterm ,,Best song ever''
Gdy zaczęli tak tańczyć fanki zaczęły piszczeć nawet ja,
Nie wiem czemu ale ciągle patrzałam się na Harrego.
Onieśmiela mnie.Jest zbyt pewny siebie ale jest bardzo uroczy.
***
-(...) i na koniec chcielibyśmy pozdrowić nasze fanki które dzisiaj poznałyśmy.-powiedzieli.
-Ej..to my-szepnęłam do ucha Laurze a ona to samo Kindze.
-Amber,Laura,Kinga..pokarzcie się.-krzyknął Liam.
Nagle leflektor zaświecił na nas.
Chłopacy wyciągneli do nas ręcki żebyśmy weszły na scene.
Weszłyśmy..
-Słyszeliśmy żę Amber Umie ślicznie śpiewać Więc teraz zaśpiewa coś.-Harry.
-Nie, nie ja nie umiem!-krzyknęłam najgłośniej jak umiałam.
-Umiesz...umiesz...!-krzyczały fanki.
-No dobrze ale jedną piosenke, i z Harrym.-powiedziałam do mikrodonu.
- śpiewamy piosenke ,, you & i'' -powiedział Harry.
*Końcówka piosenki*
-,,You & i (..)''-śpiewałam
-,,Oooo...You & i''-Harry zakończył piosenke.
***
-świetnie się z tobą śpiewało.-szepnął mi na ucho Harry.
-z tobą też.-tak samo szepnęłam.
czwartek, 26 grudnia 2013
Rozdział 1
Drogi Pamiętniku!
To jest mój pierwszy raz, kiedy pisze pamiętnik a raczej dziennik.
Jestem zwykłą nastolatką.
Moja mama zmarła na raka. Mieszkam z moim tatą i starszym bratem, który pomaga mi w trudnych chwilach, i cieszy się ze mną w szczęśliwych.
Mój tata jest wiecznie zajęty pracą, nie ma nawet czasu ze mną pogadać, Dlatego moge liczyć przeważnie na mojego brata.
Mam na imie Amber, mój brat Mateusz, Mój tata, Rafał.
Tak, jesteśmy z Polski, przeprowadziliśmy się do Londynu po tym jak mama umarła.
Była ona niezwykle uzdolniona, Była piosenkarką.
Moje najlepsze przyjaciółki mnie pocieszają.
Kinga i Laura, to one, przeprowadziły się do Londynu wyłącznie dla tego żeby być ze mną.
I jeszcze tak troszeczke dlatego ze to miasto w którym mieszka ten sławny zespół ,,One Direction''
Nie przepadam za nim, ale sądze ,że mają fajne piosenki i są nawet przystojni, szczególnie ten Harry Styles.
Um..nie mam co więcej pisać bo to wszystko działo się w ostatnich chwilach.
Amber.
*życie*
-Amber..Koleżanki do ciebie przyszły.-usłyszałam głos mojego taty.
po chwili moje drzwi lekko sie uchyliły i zobaczyłam dwie bardzo dobrze znane mi osoby.
Laura i Kinga.
-Amber! nie uwierzysz co się stało!-krzyknęła Laura..zrobiła chwile przerwy żeby usłyszeć moją odpowiedź ale ja nic nie powiedziałam więc postanowiła powiedzieć.-Mamy trzy bilety na koncert One Direction, w pierszym rzędzie!
-Um..czyli idziemy..kiedy jest?-zapytałam
-dzisiaj o 20.-Powiedziała tym razem Kinga.
-Ale przecież jest już 16.40! na co wy czekacie?!-krzyknęłam
-Cieszysz sie?-zapytała któraś z nich.
-Jasne, kocham ich muzyke-oczywiście mówiłam prawde.
-To pożyczymy od ciebie jakieś ciuchy i idziemy..zrobimy sobie jeszcze fryzury i idziemy.-powiedziała Kinga.
Tylko przytaknęłam głową i ruszyłam do szafy i szukałam czegoś odpowiedniego na nasze wyjście.
***
-Dziewczyny,za nic w świecie się przez ten tłum nie przepchniemy-powiedziałam
-Chodźcie za mną.-powiedziała Kinga.
My z Laurą bez zastanowienie ruszyłyśmy za nią.
Nagle przed nami stanął jakiś gość w Garniturze.
-Czego panienki tu szukają-zapytał.
-Em..My do One Direction.-powiedziała Kinga
-Macie ich podpis?-znowu zapytał.
-Tak.-powiedziała znowu Kinga wyciągając jednocześnie kartke z torebki.
Podała ją mężczyźnie a on zatopił swoje oczy w ciągu liter.
-Dobrze.-przepuścił nas i oddał Kindze kartke.
Gdy już troche oddaliłyśmy się od Tajemniczego Faceta na raz z Laurą powiedziałyśmy:
-Co to było?!
-No, załatwiłam nam cały dzień z 1D łącznie z koncertem.-tłumaczyła się.
-Serio?!-krzyknęłyśy znowu we dwie.
-tak, chodźcie już bo czas się marnuje.!-krzyknęła
Ruszyłyśmy i po chwili byliśmy przed drzwiami. Lekko je popchnęłam i odrazu co rzuciło mi się w oczy to zespół.
-OMG! TO ONE DIRECTION!-krzyknęły Laura i Kinga równocześnie a ja tylko się do nich uśmiechnęłam.
-Tak, to my-odezwał się Niall.
-Jestem Laura.-przedctawiła się.
-A ja Kinga..-wychyliła się zza niej Kinia.
-A ta ślicznotka za wami to..?-zapytał Harry.
Odrazu poczułam się wyjątkowo i uśmiechnęłam się.
-Amber.-powiedziałam.
-Jesteś naszą fanką?-zapytał ponownie.
-Można tak powiedzieć.-powiedziałam
-Przytulasek grupowy?-krzyknął Zayn.
-Tak!-krzyknęłam.
Wszyscy się na siebie rzuciliśmy.Byłam obok Harrego.Bardzo blisko.
Obruciłam głowe żeby zobaczyć jego oczy.Patrzał sie na mnie.Swoimi zielonymi tęczówkami.
-Masz śliczne oczy.-powiedział Harry.
Nie wiem czemu to zrobiłam ale pocałowałam Hazze w policzek.






